Sandomierski ratusz i rynek

Sandomierski ratusz i rynek

Literatura faktu, reportaż

Wydawnictwo: Armoryka
Liczba stron: 31
Rozmiar 14,1 MB
Data premiery: 2015-11-24
Tytuł: Sandomierski ratusz i rynek
Autor: Sarwa Elżbieta, Sarwa Andrzej
Wydawnictwo: Armoryka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 31
Data premiery: 2015-11-24
Rok wydania: 2015
Format: PDF
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 18607109

Data ta, choć nie jest potwierdzona żadnym zachowanym dokumentem, wynika z faktu fundacji w roku 1226 drugiego po krakowskim klasztoru dominikanów, a jak wiadomo, w tamtych czasach, dominikanie osiedlali się wyłącznie w znaczniejszych miastach, nigdy w osadach typu wiejskiego. . Sandomierski ratusz i rynek Ebook. Sandomierski ratusz i rynek Pdf. Zanim jednak powstawało takie miasto, ludzie wznosili osadę o charakterze przede wszystkim targowym, później będącą także ośrodkiem rzemieślniczym. Dlatego, jeśli można mówić o grodzie sandomierzu, poznaniu, wrocławiu, to bzdurą będzie mówienie o grodzie stalowej woli, czy kielcach. Bo miasto takie właśnie funkcje w dawnych czasach pełniło. sandomierskie stare miasto w granicach nieistniejących już murów obronnych zachowało nienaruszony średniowieczny plan zabudowy. Po raz pierwszy sandomierz uzyskał lokację na prawie magdeburskim przed 1227 rokiem, co miało ogromny wpływ na rozwój miasta. Rynek zaś to jakby serce średniowiecznego miasta lokowanego na prawie niemieckim, magdeburskim, ku któremu zmierzają arterie ulic, czy przylegają place. Gród był czym innym, miasto czym innym. A w krakowie grodem był wawel... Mogło miasto powstać samodzielnie i tak właśnie większość polskich miast powstała, nie rozwijając się stopniowo z podgrodzi, lecz była lokowana „na surowym korzeniu”. W sandomierzu – jak i we wszystkich innych naszych stołecznych miastach – gnieźnie, poznaniu, krakowie, wrocławiu, płocku – najpierw powstał gród, a potem w jego pobliżu wyrosło podgrodzie, które z czasem przekształciło się w miasto. Mógł istnieć gród, obok którego nigdy nie rozwinęło się miasto. Funkcje obronne należały do grodu, dziś niesłusznie i w sposób nieuprawniony uważanego za synonim miasta.

Komentarze

Zostaw komentarz